poniedziałek, 1 września 2014

MOBILE FREEZE # 5

Witam w pierwszym dniu września!
Czy Wam również wakacyjne miesiące tak szybko minęły?
Z żalem żegnam sierpień i  i zapraszam na zestawienie wybranych "komórczaków" z ostatnich tygodni.
Słodka przekąska - ryżowe wafle polane czekoladą i owoce. Smakowały wyśmienicie podczas wakacyjnych minipikników.
 Sztuka uliczna i Charlie Chaplin.  
 Lawendowe ciasteczka. Dla mojego synka jedynym słusznym dodatkiem do ciastek jest czekolada! Tym razem ciasteczka zostały wzbogacone kolorowymi drażetkami.
 Lody podczas spaceru po parku.
 Odwiedziny muzeum nowojorskiej straży pożarnej
 Jeden z moich kulinarnych hitów mijającego lata - przepyszna cukinia faszerowana.
 Zabawy z synkiem na świeżym powietrzu. 
 Coney Island - widok z plaży na wesołe miasteczko.
Taneczne popisy lwów morskich w New York Aquarium.
A na koniec "selfie" podczas spaceru po Brooklyn Bridge.
Niebawem zamieszczę wpis poświęcony temu miejscu.
 
Pracuję obecnie nad "wystrojem" i organizacją mojej strony.
Proszę o wyrozumiałość, ale także o Wasze uwagi i propozycje.
Z góry serdecznie dziękuję i zapraszam do ponownych odwiedzin!

19 komentarzy:

  1. To się działo w te wakacje! :))
    Ha, ja też reorganizuję wyglad strony... tylko na razie koncepcyjnie. ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj działo się nawet więcej, ale nie zawsze był czas i chęci na pstrykanie;)

      Co jakiś czas trzeba na blogu przeprowadzić porządki i reorganizację. Zupełnie tak samo jak w domu;)
      Ja wybrałam opcę małych kroczków i daze do celu:)
      Chciałabym, aby było tu wygodnie I przytulnie nie tylko mnie samej, ale przede wszystkim moim Gościom:)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Selfie nad wyraz udane :) Czekam z niecierpliwością na spacer po Brooklyn Bridge...
    Pozdrawiam gorąco :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zosiu:) Dzionek był piękny i zdjęcia są całkiem całkiem:) Potrzebuję jeszcze dorwać chwili na zmontowanie przyzwoitego wpisu:) Będzie na pewno!

      Uściski!

      Usuń
  3. Fajne komorczaki:))) Super przeglad, a selfie najlepsze. Milo Cie widziec Olu:) Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis:) A propos zmiany strony to mi tez sie marzy, ale czasu brak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Kami:)

      Ja do zmian juz od dawna się zbierałam. W moim przypadku to process powolny i etapowy. Podglądam obecne trendy, szukam tutoriali i na ile umiem korzystam z dostępnych gadżetów.
      Inspiracji wśród blogerów nie brakuje! Życzę chwili na spokojne zrealizowanie Twojej wizji:)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Kolejna fantastyczna relacja
    Buziaki
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marteczko! I wzajemnie! Miło było u Ciebie odwiedzic wirtualnie dziś Bieszczady:)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Mam podobne odczucia względem wakacji. Zawsze mijają za szybko...
    Twoje, jak widać, były słoneczne i ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku lato w NYC było całkiem przyjemne, Dużo mniej okropnie gorących I wilgotnych dni niz zazwyczaj:) Mimo iż nie wyjeżdżaliśmy z miasta na urlop, to nie było mowy o nudzie. Można tu znaleźść wiele atracji, aby zapełnić wakacyjną przerwę:) I to niekoniecznie rujnujących portfel;)

      Usuń
  6. Przepis z cukinia byl super (jeszcze nie wyprobowalam, ale mam nadzieje, ze zrobię to już wkrotce. Lody w parku, mialam wrazenie ze to Luk Triumfalny w Paryżu, a tymczasem Ty jestes po drugiej stronie oceanu. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinię faszerowaną polecam serdecznie:) Beatko ja również porównuję te dwa zabytki;) Marzę o Paryżu, póki co zadowalam się jego namiastkami:)

      Dziękuję za wizytę I pozdrawiam!

      Usuń
  7. A zapomniałam napisac podziękowania za miły komentarz, i oczywiscie zauważyłam zmianę u Ciebie na blogu w kierunku zieolnym. Jeszcze raz pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja macham łapka z daleka, super fotki,zwłaszcza te kulinarne no i oczywiście selfie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wafel oblany czekoladą i faszerowana cukinia, hmm a może odwrotnie?:) W każdym razie skradły me podniebienie!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. I słusznie! Wafelki byłyby idealnym deserkiem po takiej cukinii:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie kochamtakie posty - daja wrazenie ze sie tam jest :) cudowne zdjecia jak zwykle bardzo klimatycznie i ze smakiem. usciski x

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze!