poniedziałek, 10 lutego 2014

"PIĘKNA LUCYNDA"

Świąteczny urlop w Polsce zakończył się dla nas ogromnym niedosytem. Dwa tygodnie to stanowczo za mało, aby nacieszyć się obecnością bliskich i jednocześnie pozwiedzać ulubione zakątki czy skorzystać z atrakcji jakie oferują rodzinne strony.

Z wielką przyjemnością wspominamy zatem wyjście do tarnowskiego teatru, do którego osobiście mam szczególny sentyment.
Ku naszej ogromnej radości, po renowacji teatr funkcjonuje pełną parą!


Wybraliśmy się na komedię muzyczną Mariana Hemara 
pt. "Piękna Lucynda".
Przyznam, że byliśmy pod ogromnym wrażeniem  poziomu przedstawienia.
Od pierwszych minut  utrzymywało ono widza w zainteresowaniu, i jak na komedię przystało, często wywoływało salwy śmiechu!
Niebywale podobały mi się białe kostiumy i scenografia.
Muzyka zaś, gra nam w uszach do tej pory, a niektóre fragmenty mój synek nuci razem z nami.


Sztuka ta znajduje się od lipca w stałym repertuarze i chciałabym ją serdecznie Wam polecić.
 
Po szczegółowe informacje zapraszam do odwiedzin świetnie urządzonej strony teatru:
Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie

Jeśli kiedyś przyjądą do Waszej miejscowości na gościnne występy, to nie zastanawiajcie się ani przez chwilkę!

 
Na stronie internetowej znajdziemy taki opis przedstawienia:

"Komedia muzyczna. Tryskający komizmem i dowcipem pastisz błahej i naszpikowanej morałami komedyjki obyczajowej "Natręci" Józefa Bielawskiego.

Autor tekstu Marian Hemar, obdarzony wyjątkowym talentem językowym satyryk, tłumacz i poeta, zaprasza widzów do arystokratycznego świata XVIII-wiecznej Warszawy. Młoda wdowa Lucynda ma dwóch adoratorów- podupadającego finansowo Hrabiego Adama oraz bogatego Magnata Faworskiego. Mężczyźni starają się o rękę Lucyndy, prześcigają się w uwodzeniu jej i obdarzają licznymi podarunkami. Którego z panów poślubi Lucynda?

Błyskotliwe piosenki i pełna humoru fabuła, wyraziste postaci i nowoczesna oprawa muzyczna oraz wizualna pomogą widzom w podróży z XXI wieku w rzeczywistość arystokratycznych intryg."


 
Na zachętę wstawiam linki do  kilku fragmentów przedstawienia:
 
 
 
 
 
Na koniec pierwszego wpisu o rodzinnym Tarnowie zapraszam na kilka wieczornych migawek przed siedzibą teatru przy ulicy Mickiewicza:
 






 
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!


16 komentarzy:

  1. Przepiekne zjdecia :) Az sie lezka w oku kreci z tesknoty za Ojczyzna.
    Dziekuje za prezenty!!! Dzis paczka czekala na mnie pod drzwiami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pagatku i ogromnie się cieszę że paczka tak szybko do Ciebie doleciała:)

      Usuń
  2. Z chęcią zobaczyłabym to przedstawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi że Cie zainteresowałam:)

      Usuń
  3. Fenomenalne ujęcia! Uwielbiam oglądać zdjęcia robione przez Ciebie :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia - jak zwykle :)
    Pamiętam Twoje niewielkie obawy odnośnie przedstawienia, które na szczęście okazały się zupełnie bezpodstawne :) Wspaniale, że udało się Wam wybrać się do teatru, pomimo napiętego "grafiku" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie bezpodstawne! Mam nadzieję że kiedyś tarnowski teatr wydeleguje trupę swoich arystów w moje strony:) Jestem przekonana o pełnym sukcesie:)

      Usuń
  5. Nigdy nie byłam w Tarnowie, a na tych zdjęciach prezentuje się pięknie.
    Żałuję, że w moim miasteczku nie ma teatru, bo chętnie wybrałabym się na jakieś przedstawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu to tylko maleńki kawałek. W Tarnowie jest naprawdę pięknie. Mam nadzieję Wam jeszcze kilka zakątków pokazać:)

      Życzę Ci, abyś znalazła sposób na to, aby wybrać się do teatru:)

      Usuń
  6. Oj tak to już jest, że wolne chwile z bliskimi zwykle trwają zbyt krótko....
    A ucztę dla ducha zrobiliście sobie przepiękną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mateczko dziekuje za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Wiem cos o tym, zawsze ciezko wyjezdza sie z Polski.
    A teatr lubie, nie czesto bywam ale ostatnia sztuka jaka widzialam zrobila na mnie wrazenie.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mam wrazenie ze lepiej jak jade rzadziej.... Tym razem kilka tygodni nie opuszczaly mnie emocje... Takie te nasze rozterki emigrantow....

      Usuń
  8. Dziękuję za polecenie. Byłam, było super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze!