wtorek, 28 stycznia 2014

SPOTKANIE Z EWĄ W KRAKOWIE

Witam w ostatnim tygodniu stycznia !
 
Jest mi niezmiernie miło, iż pod wpisem o rozdaniu ustawiła się już kolejeczka.
Zapisy trwają do 2 lutego - zapraszam serdecznie!
Szczegóły w tym poście.
 
Borykam się ostatnio ze kłopotami technicznymi mojego komputera... To jedna z przyczyn, które skutecznie odciągają w czasie regulane wpisy. Mam nadzieję, że trudności wkrótce pokonam i podzielę się z Wami relacjami z urlopu! 
Niezaprzeczalnie, jedną z najprzyjemniejszych części mojego pobytu w Polsce było spotkanie z Ewą z "Zakątka Dzieciątek".
Ogromnie się cieszę, że w tym zabieganym, świątecznym czasie, Ewa znalazła chwilę na przyjazd do Krakowa.
 
Ewuś! Jeszcze raz wielkie dzięki!
 
Spełniło się jedno z moich marzeń o spotkaniu wspaniałej osoby, którą miałam przyjemność poznać dzięki pisaniu bloga.
Takich wyjątkowych osób jest więcej, ale ograniczenia podczas pobytu w Polsce nie pozwoliły mi na zrealizowanie wszystkich marzeń....
 
Dziś zabieram Was zatem do Krakowa, gdzie wybrałam się na wycieczkę z moimi bliskimi w poświąteczny piątek.
Zanim dotarliśmy na Rynek zdążyliśmy już odwiedzić kilka z naszych ulubionych miejsc, ale o tym innym razem!
 
Z Ewą umówiłyśmy się u stóp Bazylki Mariackiej.
Ewunię, otuloną zielonym szlikiem wypatrzyłam w tłumie już z daleka!


 
Rynek jest piękny, ale na pogaduszki szukaliśmy przytulnego miejsca.
Towarzyszący nam kuzyn mojego męża, polecił pizzerię "Cyklop", gdzie wybraliśmy się aby coś zjeść.
Teraz polecam to miejsce i ja!
 
 
Ewa to niezwykle pogodna, utalentowana i wiecznie uśmiechnięta Dziewczyna o Wielkim Sercu!
 
 
Wierzcie na słowo! Pizza smakowała wyśmienicie!



 To jedno z nielicznych wspólnych zdjęć. W całym zamieszaniu zrobiłyśmy ich sobie stanowczo za mało!
 
Niezwykle wzruszającym momentem spotkania był opłatek...
Życzenia od tak serdecznej osoby muszą się spełnić! 
 
Po pysznym posiłku udaliśmy się na świąteczny kiermasz, który wciąż trwał na Krakowskim Rynku.
Dla fascynatek rękodzieła to jak sklep z cukierkami dla dzieci, momentami w dosłownym znaczeniu;) 



Pragę gorąco podziękować Ewie za zdjęcia, które częściowo w tym wpisie do niej należą:)
 
Z ogromnej oferty wpadły nam w rączki dekorowane pierniczki. Lukrowane miniatury Wawelskiego Smoka były smakowitymi prezentami dla rodziny w Nowym Jorku.

Wiele stoisk i pięknych rzeczy przyprawiało o mocniejsze bicie serca....

 
Ograniczenia wagowe bagażu w samolotach pozwalały mi na szczęście się trzymać za kieszeń!
 
 Z Rynku porwaliśmy Ewę na trasę dalszego zwiedzania Krakowa i dzięki jej osobie była to naprawdę wyjątkowa wycieczka!
Wszystko co dobre kiedyś się jednak kończy....
Utwierdzona w zachwycie nad sympatyczną koleżanką musiałam pomachać na pożegnanie z okna pociągu....
 
Miejmy nadzieję że do rychłego, następnego razu!

23 komentarze:

  1. swietne spotkanie; chyba najwiecej czasu spedzilabym przy tym stoisku z piernikami; w piatek jade do polskiego sklepu juz wiem co kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widac, ze mialas cudowne spotkanie, miel sa takie chwile:) wiem sama jak tudno znalezc czas na spotkanie ze znajomymi lecac na chwle do POlski:) No ale ja widac dla chacego nic trudnego:) Krakow piekny o kazdej porze roku:) Pozdrawiam serdecznie z NJ:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj koleżanko zza miedzy;) Dziękuję za odwiedziny i zrozumienie. Wpadam zaraz z rewizytą!

      Usuń
  3. Oleńko, dla mnie to było coś więcej niż przyjemność - to był PRIORYTET! I bardzo się cieszę, że dobre anioły nam sprzyjały pod każdym względem. Cudownie było spędzić czas z Tobą i Twoimi Bliskimi. Wspaniale było móc Cię wyściskać (już nie tylko wirtualnie) i przełamać się z Tobą opłatkiem. Wspomnienie tych chwil zachowuję w swoim sercu jako bardzo cenne. I mam nadzieję spotkać się z Tobą znów, nieważne czy po tej, czy po tamtej stronie oceanu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś w każdym zakątku świata pójdę z Tobą "konie kraść"!

      Usuń
  4. Cudowne spotkanie, a pizzeria Cyklop rzeczywiście godna polecenia :-)
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś za wizytę! Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Cudowne sa takie spotkania :) Patrzac na te zdjecia lezka zakrecila mi sie w oku. Teskno za Ojczyna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Pagatku że jeszcze nie jedną łezkę z oka Ci wycisnę;) Mam jeszcze kilka fajnych miejsc do pokazania. Jeśli Cie to pocieszy, to po wizycie tęsknota tylko się nasila...

      Usuń
  6. Aż się popłakałam oglądając te zdjęcia!
    Piękne spotkanie i na pewno na długo pozostanie w pamięci Was Obu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo do pełni szczęścia brakło nam tylko Ciebie.. :*

      Usuń
    2. Oluś jestem pewna że już całkiem niedługo będę przygotowywać relację z naszego spotkania! Nie ma innej opcji!

      Usuń
    3. ja też jestem tego pewna :)

      Usuń
  7. Jakie miłe spotkanie.
    Kiermasz świąteczny kusi również na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pokus w Krakowie trudno zliczyć;)

      Usuń
  8. Jak fajnie ze udalo Wam sie spotkac, to musialo byc niesamowite!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko:) Również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  9. To Ty w Polsce byłaś? i jeszcze powiedz że w Tarnowie i się skitram z zazdrości że się nie zgadałyśmy na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajam się Chmurko... Jednak o wybaczenie i zrozumienie proszę. Przy dłuższym pobycie na pewno wproszę się na spotkanie! Uściski!

      Usuń
    2. No przecież nie w tym sensie żebym miała wobec Ciebie wyrzuty sumienia.... to tylko takie zaskoczenie, że byłas tuż obok mnie (no bo te 15km to tuż obok prawda?)

      Usuń
  10. Wspaniale, że udało Ci się spotkać w takim miejscu, z tak sympatyczną osobą...
    Przyjemnie się na Was patrzy :-) i ta pizza ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Oleńko i również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za komentarze!