piątek, 20 grudnia 2013

"THE NUTCRACKER" AT BAM

Niebawem na adwentowych wieńcach zapłonie czwarta świeca. Mój tegoroczny,skromny wieniec upamiętniłam w ubiegła niedzielę. 
Jego prezentacja jest wstępem do wpisu o wydarzeniu, którym chciałabym się z Wami podzielić!

Na trzecią niedzielę adwentu zaplanowałam rodzinne wyjście do teatru. Od lat marzyłam o tym by zobaczyć na żywo "The nutcracker" czyli balet "Dziadek do orzechów" Piotra Czajkowskiego.



Z przyjemnością zauważam iż moja fascynacja muzyką poważną udziela się także moim bliskim.
W tym roku mieliśmy możliwość wyboru pomiędzy dwoma teatrami. Zdecydowaliśmy się na sztukę wystawianą w Brooklyn Academy of Music.
To był  trafny wybór!
Spędziliśmy niezapomniane chwile. i choć samego spektaklu, a nawet sceny, fotografować nie można, zapraszam Was na migawki z naszej wyprawy oraz na muzyczne urywki.
Nowoczesny gmach Akademii Muzycznej zlokalizowany jest w charakterystycznym dla Brooklynu sąsiedztwie i kryje w sobie niezwykłe połączenie stylów.



Kafejka, w której można przed spektaklem wypić herbatę lub lampkę wina, umieszczona jest w wysokiej, nowoczesnej hali.

Ozdobione wiatrakami okna kojarzyły mi się ze starymi fabrykami....

Najbardziej jednak byłam urzeczona salą teatralną, której wystrój przenosi widzów w przeszłość. 
Stanowi ona przepiękną oprawę do spektaklu.





Piękno tańca baletowego oraz wspaniała muzyka sprawiły, że niejednokrotnie popłynęły mi po policzkach łzy wzruszenia!  

Poniżej pozwoliłam sobie umieścić moje trzy ulubione utwory z tego baletu, jakie znalazłam w internecie. 
Będą one mi towarzyszyć podczas świątecznych przygotowań!
Zachęcam do posłuchania!




Pozdrawiam i życzę udanego przedświatecznego weekendu!

10 komentarzy:

  1. Cudowny wieczór spędziłaś Olu. Troszkę Ci zazdroszczę, że możesz dzielić swoje zainteresowanie z najbliższymi, ja jak zabrałam męża na Jezioro Łabędzie w wykonaniu Baletu Moskiewskiego, to niestety musiałam uważać by za głośno nie chrapał. A potem mi się tłumaczył, że to po prostu było tak idealne, że aż nudne i nie miał się do czego przyczepić ;-). Więcej się nie zdecydowałam zabierać małża na balet.
    Pozdrawiam Oleńko cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko a ja Ci zazdroszczę Jeziora łabędziego;) Mam nadzieję że i ja go kiedyś zobaczę.
      Mój Małżonek prawdopodobnie wolałby wybrać się na mecz hokeja albo koncert rockowy, ale myślę że jego wyrazy uznania były szczere. Tymbardziej że nasz prawie siedmioletni synek był zachwycony wspólnym wyjściem:) Pokładam nadzieję iż zaszczepię w nim zamiłowanie do muzyki klasycznej...

      Dziękuję za wizytę i serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękna przedświąteczna wyprawa, i to całą rodziną. To właśnie to co najważniejsze, spędzać ze sobą czas, mieć chwilę, aby zrobić coś razem w przedświątecznej gonitwie i przygotowaniach
    Ściskam cieplutko
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marteczko! W swoim komentarzu ujęłaś moją dewizę. Nie chciałabym, aby moje dziecko pamiętało ze światecznej krzątaniny tylko bieganie po sklepach, albo padającą ze zmęczenia po pucowaniu kątów rodzicielkę. Mam nadzieję że jego wspomnienia z dzieciństwa były bajecznie kolorowe jak wspomniany "Dziadek do orzechów"!

      Usuń
  3. Piękny wianek adwentowy - bardzo lubię mech w dekoracjach świątecznych choć tak dokładnie to nie wiem z czego masz ten wianek;) Wyprawa rodzinna na ten cudowny spektakl to zapewne niezapomniane wrażenia - to takie ważne w przedświątecznych przygotowaniach aby wspólnie dzielić ze sobą ten piękny czas.
    Pozdrawiam cieplutko:))) Olu a ten wpis to nasz krajowy ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Brydziu za komplement dla mojego wianka. Jest on upleciony z roślinki która się nazywa Princess Pine. Nie gubi igiełek, ale po zasuszeniu jest dość delikatny i troszkę się kruszy. Sprzedawca zapewniał że zieleń powinien zachować nawet pół roku!

    W tym roku bardziej niż dotychczas doceniam czas spędzony z bliskimi.....

    Pozdrawiam równie cieplutko i krajowo;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Czajkowskiego! Dzięki, że podzieliłaś się zdjęciami z tak fantastycznej wyprawy :)))
    Pozdrawiam gorąco i składam serdeczne życzenia świąteczne - Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zosiu dziękuję:) Tobie również zyczę wszystkiego najlepszego! Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rowniez bardzo bym chciala obejrzec ten balet. Piekny jest na pewno. Teatr wspanialy. My wybralysmy sie na Christmas panto Cindirella. Bardzo nam sie podobalo. Teatr w centrum Londynu, nie duzy. Swietni aktorzy. Rowniez nie wolno bylo robic zdjec.
    Ola, Lucja dostala list od Mikolaja, a czy do was tez doszedl? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze!