piątek, 15 listopada 2013

"DOM"

 Jesienna nostalgia sprawiła, że obiektem sfotografowanym w tej części wyzwania u Uli jest domek z kart.
Budowanie takich domków to jedno z wielu miłych wspomnień z dzieciństwa, spędzonego w rodzinnym domu.

Po latach wyszłam całkowicie z wprawy i tylko taką konstrukcję udało mi się ułożyć.
Z przyjemnością pokażę tę zabawę synkowi i będziemy ćwiczyć razem. Mój plan to chociaż trzy piętra.... Macie może jakieś wskazówki, jak tego dokonać?


Prace pozostałych uczestników tej części wyzwania znajdziecie tutaj.

Dziękuję za odwiedziny i życzę udanego weekendu!

11 komentarzy:

  1. O tak - budowanie domków z kart to jedno z rzeczy, które utarło mi się w pamięci z dzieciństwa :) Bardzo fajna interpretacja tematu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa. Myśle, że karty z papieru są lepsze do tego o tych plastikowych. Te drugie są bardzo śliskie jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za wskazowke! To chyba jest to!

      Usuń
  3. Ja też w ten sposób, często spędzałam czas w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna metafora dziecinnych wspomnień....
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też kojarzę budowanie konstrukcji z kart z dzieciństwa. Fajna zabawa i super interpretacja tematu. A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze!